Podroż śladami płk. Skarżyńskiego.

Kilka dni temu doszła mnie wiadomość, że jest szansa na transfer Cessny 210 z Lizbony do Paragwaju.

Trasa przez południowy Atlantyk.

Omg! Zamarłem z podniecenia.

To przecież marzenie moje! Przez Atlantyk.

Wiedząc, że istnieje coś takiego jak „zaszczepianie rzeczywistości”… marudy maja marudne życie, a zwyciezców nikt nie sądzi, zacząłem się cieszyć jakoby lot już w zasięgu moim jest.

Skoro jest juz trasa i jest samolot, to jest już bardzo wiele. Teraz trzeba tylko nogę w drzwi wepchnąć i się nie poddawać.

No i 😂😁✌🏻

Post o tym dodałem na mój Instagram.

Odezwał się do mnie w relacji na to Andrzej Juraszczyk, Pilot, tenże który już „zrobił” „żółty pasek TVN” ze swoim ciekawym lądowaniu na Babicach.

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-05-31/samolot-wyladowal-bez-jednego-kola-na-pokladzie-dwie-osoby/

I pisze on tak:

Wow! Ja praktyk i pragmatyk, zlapałem allegro i dwa dni pózniej na moim stole to:

I zaczęło się czytanie. Wydanie ktore czytałem pięknie wydane, w miejsca zdjęć faktycznie powklejane ich przedruki. Sama ksiażka…. ummm… 😍 Polecam.

Lektura tyle fajna, że:

A) o „początkach Polskiego lotnictwa” i np. Okęciu (WAW)- które za miastem było i drogi do niego niespecjalne prowadziły

B) pisana językiem polskim, jednak słowami dziś ciekawymi i ciekawie zdania ciekawie złożone, przez co fascynująca.

C) informacje przekazane tam, w ocenie osób – dziś – nie znalazł by zrozumienia w kręgach „wysokich” – gdyż były by one oznaczone jako politycznie czy kulturowo niepoprawne – i taki obraz transformacji historycznej elity społecznej jest rownież bardzo ciekawy.

D) pokrywa się z planem przelotu mego transferu – jak to mój Przyjaciel powiedział.. od 1933 roku nie wiele się tam zmieniło.. więc specjalnie inaczej lecieć się nie da…. /geograficznie wszak nie wiele się przesunęło 😂

A i oto ciekawe przykłady z tej lektury:

Książkę, jednym tchem przeczytałem, dziękuję – po raz wtóry -Andrzejowi ✌🏻

Dziś, czyta ja mój 10 letni syn i też bawi go ona ogromnie.

Z planu przelotu do Paragwaju jeszcze nic nie wypaliło, chodź stopa cała w drzwi wstawiona i cały mój 103 kg ciężar na niej ….za to….

….złapałem się na inny transfer …

25 tego listopada zaczynam transfer cessny stopięćdziesiątej z Mediolanu do Mielca …

Wow! Będzie ciekawie. To będzie piękne pare dni 🙂 …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s