Full force

Zajało mi blisko 10 miesiecy aby pozbierać siebie z sytuacji życia personalnego, zmiany, która była dla mnie nie tyle zaskoczeniem, bo należało sie tego spodziewać, jednakże hmm…. człowiek nie jest gotów do takich zmian, akceptacji ich, szczególnie jesli w te zmiany zamieszane są dzieci.

Krótko? „Rozwód”.

Sam rozwód jeszcze nie przeprowadzony. To formalność, za taka zawsze uchodziła każda papierowa decyzja. Ta dotyczy tylko nas.

Ale dziś jam szcześliwy. Pełen checi, możliwości. Skoncentrowany na dzieciach, pracy, sobie 🙂 w tej wlasnie kolejności

A dzieciaki, w sumie, wyglada że ochroniliśmy je, oboje. I to jest pięknie 💪🏻

Uwielbiam ten stan. Nie być uwikłany w coś co uwiera, albo po latach już nie leży.

Być, życ zgodnie z sobą i ….latać znów 🙂

Nie to że nie latałem, ale kurwa no nie chciało mi się o tym pisać.

Dziś wracam 🙂 i obiecuje opisać to co wylatałem w ten ostatni sezon, jak i to gdzie z lotnictwem idę 💪🏻👌🏻✌🏻

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s