ICAO level 4 achieved!

So whats the story? Well I got it.

I have that passed!

Truly, if not Sierra „Frank” – while reading call signs, if not for a reason that „my” comic page conversation’s pic 1 description read „no.1 ask for startup” (did not mentioned „ask for clearance”) and i’ve followed this misleading lead – i could get into „level 5” – amateur calculation

So while in Test conversation, I had flown a plane with no clearance what so ever, and 20 minutes later… here i am…. proud and happy 🙂

Polecam wszystkim uczącym się ćwiczenia Robertsona Airspeak for Pilots.

Mi bardzo pomogły, również usystematyzować komunikacje.

Przyznam, tak na poważnie, ciesze się bardzo że mam to za sobą, bo bałem się komputera. Znaczy – pytań tam. Ale jest okay!

Dwa pierwsze to ATIS, wiec nie da się zgubić. Kolejne to historyjki jak z live ATC, ale bardziej „kolorowe”, bo „Panowie” sobie gadają i gadają, niemal o tym jaki kolor dymu leci z oparcia pilota… wiec tu tez łatwo.

Ale jest tez podchwytliwie.

Jaki ma problem Seneca, którą uderzył nieznany przedmiot i rozbił jej szybę czołowa i szklo wpadło do środka i jest zimno?

Do wyboru: zderzenie z czymś, zbita szyba, i jeszcze jakiś totalny absurd.

Zderzenie z „czymś” było w historii pierwsze, ale potem gadają i gadają, no i ze im zimno, i ze kawałki szyby w środku, i że lądować koniecznie im śpieszno. No wiec postawiłem na to ze chyba bardziej „Senece” przeszkadza szyba, w sensie ziąb. ?#%?

Komputer – Bez ponownego odsłuchu, 11/12. Wiec gdzieś jednak popełniłem błąd.

I jeszcze jedno, bardzo ważne, Pani Pawłowska, gdy przyszła do mnie z dyplomem, mówi tak: „czwóreczka, ja rozumiem, ze ma Pan wylatane dopiero 30 godzin nauki, ale ćwiczymy frazeologie i będzie bardzo dobrze”. 🙂 oby!

I tu – na koniec – słowo wprowadzenia.

Bo tak naprawdę, gdy się dziś tam pojawiłem, wszyscy pytali mnie o to czy pierwszy raz zdaje, czy odnawiam.

Ja – że zdaje po raz pierwszy.

A za tym szło pytanie o numer licencji, albo o licencje.

A ja że, przecież, nie mam.

Wszystkie trzy Panie były tym zdziwione, do tego stopnia ze zacząłem się zastanawiać, „czy znów nie kleje siatki od dupy strony?”

Wiec im wszystkim tłumaczyłem ze angielski umiem, bo się przez lata naumiałem, a latam i uczę się na lotnisku kontrolowanym, gdzie korespondencja jest tylko po angielsku, ze względu na rejsówki – bo w Poznaniu masa ich jest prawda?

Dobra wiem… to nie Radom.

Bo myślę sobie.. takie zdziwienie, oby nie było ze najpierw trzeba być juz pilotem, a potem angielski zdawać. W końcu do Warszawy mam 4 godz autem, głupio jeździć tak cały dzień bez celu 🙂

Ale okazało się że można – jak ja – na odwrót, i wtedy pierwsza wydana licencja będzie juz z ICAO językiem 😉 ole!

No to teraz powtórzę za moim charyzmatycznym „bohaterem”,

Ja Ja, no to jesli mamy zwei attache to smialo mozemy mowic po Polski. 🙂

4 myśli na temat “ICAO level 4 achieved!

  1. Gratulacje! Dobrze robisz, dobrze miec to z glowy jeszcze przed PPL 😉 Sama mialam wylatane 0h i drugi dzien kursu teoretycznego za sobą gdy zdawałam angielski. Tez był szok i dopytywanie czy na pewno dobrze zrozumialam pytanie.

    Polubienie

Odpowiedz na servemyplate Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s