Inspiracje – Michał Miłoś

Hej, powyżej to ja,

Ale Michał Miłoś – szczerze nie wiem gdzie dziś ten Pan z tym wszystkim jest. Zacząłem czytać jego blog o lataniu od początku. Spędziłem z nim dobre 10 godzin, i dotarłem do jego 60-70 dnia „przygody” w USA.

Patrząc na jego aktualne posty sugerują, że Pan pracuje juz w jakiś liniach, ale tego to ja nie czytam.

Bo to jak chwycić ostatnie pięć kartek dwutomowej powieści – no wiemy jak się „to” skończyło – tyle, że nam cała dramaturgia przepada.

Co za tem fajne jest, ze czytam 🙂 i że pierwsze półtora roku, czytając „Michała” wspaniale widać jest, wspaniałe jest to – jak „Michaś” (bo dziś Michał Pan Michał) w tym wszystkim ewoluuje. Jak się rozwija, opierza, moduluje się w ten świat. Fantastycznie. Szczery, prawdziwy chłopak.

A co zbieżne, to jak mi, jak i jemu, w pierwszych kręgach nad lotniskiem, z nudów i przejęcia, przyszło do głowy, porobić sobie „selfie” i uwiecznić i tym sposobem, wynieść samolot znacznie do góry, i za bardzo na prawo od prawidłowego kręgu.

Mi się udało prawie nad wieże wlecieć, a obudził mnie budzik – ze juz mam 1600 ft, od 1300 ft których miałem się trzymać.

Instruktor, na dole się nie odezwał, jak potem przyznał myślał, że jestem już zmęczony. Zmęczony byłem, ale tą skuchę zawdzięczam swojej próżności.

Co jeszcze mnie „na dziś” łączy z Michałem? A to to że (w Państwie od kodu November) da się z sukcesem zamknąć na 4 spusty wszystkie restaurację, w tym nawet zgasić światła w McDonaldzie, w ten jeden wyjątkowy dzień, Thanksgiving – co i ja i on przypłaciliśmy prawdziwym głodem 🙂

Tyle, że ja najpierw bylem dłuższą chwile w USA, a potem zaczynam latać, on robił to na odwrót.

Wiec obiecuje, że będzie inaczej 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s